Pastelowo- angielska garderoba

 

Spokojne, pastelowe kolory, wszechogarniający porządek oraz mnóstwo kwiatowych wzorów. Tak w trzech wyrażeniach można scharakteryzować styl angielski. W takim klimacie możemy urządzać sypialnie, pokoje dzienne, kuchnie, a nawet łazienki. A co byście powiedzieli na garderobę w stylu angielskim? Jak osiągnąć taki efekt? Właśnie mam za sobą zaprojektowanie przestronnej garderoby, która była wzorowana na poniższym projekcie. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo przypadła mi do gustu ta stylizacja, a moja klientka z chęcią zgodziła się na taką metamorfozę. Gdy przybyłam na miejsce, to od razu zrozumiałam dlaczego styl angielski był taki ważny dla mojej zleceniodawczyni. Tam nawet ubrania były kolorystycznie dopasowane do tej aranżacji. Nie pozostało mi nic innego jak tylko przedstawić swoją wizję.

13862f_urzadzone-zdjecia_1_jpg_513f373bc878e_main

Garderoba wyszła naprawdę genialnie. Nie muszę chyba mówić, że pokój jest spory i miałam duże pole do popisu. Znalazłam bardzo ciekawy fotel i podnóżek, który świetnie komponuje się z tą stylizacją. W garderobie jest jeszcze duże lustro i toaletka na fikuśnych nóżkach. Pomieszczenie jest bardzo funkcjonalne, ma sporo półek, szuflad i miejsca na wieszaki.

 

 

Skandynawski salon

 

Dziś temat, który uwielbiam. Styl skandynawski jest chyba moim ulubionym trendem. Bardzo dobrze czuję się w takiej stylistyce i chętnie przyjmuję zlecenia, które nawiązują do tych aranżacji. Tym razem miałam ogromną frajdę z projektowania salonu. Zgłosiło się do mnie małżeństwo, które chciało przeprowadzić totalną metamorfozę swojego pokoju dziennego. Para nie miała zbyt wielkich oczekiwań i nie była zdecydowana na żaden konkretny styl. Na początku nie chciałam im nic narzucać, ale gdy tylko zobaczyłam to pomieszczenie, to od razu pomyślałam o stylu skandynawskim. Salon był niewielki, a do tego miał łączyć w sobie funkcje pokoju dziennego i małej jadalni. Musiał się w nim znaleźć zarówno stół i krzesła, jak i wygodna kanapa. Pomieszczenie miało dosyć nietypowo rozłożone okna, które dodatkowo były dosyć małe. W takiej przestrzeni muszą dominować jasne barwy i naturalne materiały, a styl skandynawski jak najbardziej się w to wpisuje.

2487_f51dfe3a-fcf2-4d89-9c52-d20f9f6e30b8_crop_251_251_-salon-styl-skandynawski

 

W centralnej części pomieszczenia, ale za to przy ścianie stanął malutki stół z metalowymi nogami. Do niego dobrałam bardzo nowoczesne krzesła. W rogu pomieszczenia postawiłam szarą, wygodną kanapę, a naprzeciwko niej została postawiona ława, która stylistycznie nawiązuje do stołu w części jadalnianej. Na podłogę wybrałam długie, drewniane deski w jasnym kolorze z naturalnymi sękami. Całość została uzupełniona o designerskie lampy i ozdobne ramki. Jak Wam się podoba osiągnięty przeze mnie efekt?

Rolety rzymskie do kuchni

 

O ile mnie pamięć nie myli, to na początku roku dodałam wpis dotyczący aranżacji okna w sypialni. Wiem, że chętnie skorzystaliście z moich porad i dlatego też, dziś temat bardzo pokrewny. Tym razem jednak zajmiemy się oknem w kuchni. Chciałabym Wam pokazać na przykładzie własnej kuchni jak istotny jest wybór odpowiednich rolet, firan lub zasłon. Jeszcze do niedawna moje trzy małe okna nie były niczym osłonięte. Projektując sobie kuchnię doszłam do wniosku, że ciemnobrązowe ramy będą ozdobą samą w sobie. Teraz jednak ten design trochę mi się już znudził i postanowiłam wybrać nowe rolety. Początkowo stawiałam na finezyjnie upięte firany, ale ten wybór w moim przypadku raczej by się nie sprawdził. Chodziło mi bowiem o tkaninę, która nie będzie rzucała się w oczy, która będzie nowoczesna i która jednocześnie będzie zapewniała mi prywatność. Wybór padł na białe rolety rzymskie. Prezentują się one tak:

model-FF-02

 

Przeważnie mam je lekko zaciągnięte i dzięki temu uzyskuje bardzo ciekawy efekt. Rolety mają klasyczne marszczenia, ale poprzez swój biały odcień nie są bardzo dekoracyjne. Uważam, że taki wybór był strzałem w dziesiątkę. Okna są bowiem trochę nietypowe i każdy inny produkt byłby za ciężki i przytłaczający.

Biała kuchnia

 

Będąc projektantką wnętrz dosyć często spotykam się z dziwnymi pomysłami aranżacyjnymi. Nie wszyscy mamy taki sam gust estetyczny i to co dla jednych jest szczytem elegancji dla drugich jest czymś bardzo nieodpowiednim. Ma to także swoje zalety, dzięki temu możemy być różnorodni, kolorowi i bardziej ciekawi. Dziś jednak zamiast intensywnych wiosennych barw proponuję Wam szlachetną biel. W ostatnim czasie realizowałam projekt dla młodego małżeństwa. Mieszkają oni w przepięknej starej kamienicy i krok po kroku remontują kolejne pomieszczenia. Ja miałam przyjemność zaprojektować dla nich nowoczesną kuchnią. Prezentuje się ona tak:

dzgd0b7aa9d3d1a3951cc4dfcf95a74bf7c

 

W pierwotnej wersji wszystko miało być białe i bardzo sterylne. Podczas remontu odkryliśmy, że jedna ze ścian pokryta jest cudowną starą cegłą. Nie mogłam pominąć tego elementu i dzięki temu mamy przepiękną ścianę z półkami. Jest to w zasadzie jedyny element kolorystyczny w tym wnętrzu. Cała reszta od ścian, szafek i podłóg jest biała. Szafki zostały podzielone na równe bryły, nie w nich ozdobnych uchwytów i kolorowych wzorów. Ścianę pomiędzy szafkami pokrywa mała, biała mozaika. Jest to pomieszczeni otwarte na salon z jadalnią i mogę Wam zdradzić, że reszta pomieszczenia jest równie nowoczesna i jasna.